|
Marian Rak
Artysta plastyk. Absolwent wydziału malarstwa ASP w Krakowie. Uczestniczył w przeszło 160 wystawach międzynarodowych i ogólnopolskich oraz Festiwalach Malarstwa Współczesnego - w tym blisko 50 wystaw indywidualnych. Prezentuje swoje prace w muzeach i galeriach; wiele z nich za granicą (zbiory prywatne, państwowe, muzealne - również w zbiorach watykańskich). Jego twórczość i działalność stała się tematem filmów, reportaży TV, radiowych i prasowych, a także przedmiotem analiz i badań prac naukowych.
W zakresie sztuki użytkowej, Marian Rak jest autorem niezliczonej wprost ilości malowideł ściennych, aranżacji i polichromii wnętrz obiektów użyteczności publicznej.
Założył w 1980 roku i prowadzi według własnego programu działający przy Rybnickim Centrum Kultury Zespół Plastyków Nieprofesjonalnych "Oblicza".
W latach 1990-1994 pełnił funkcję RAdnego Miasta Rybnika.
STUDIA
Po ukończeniu gimnazjum w 1951 roku podjął studia malarskie na Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni malarstwa sztalugowego i architektonicznego pod kierunkiem profesora Wacława Taranczewskiego.
Przez pewien okres twórcza osobowość artysty podzielona była między malarstwo i muzykę, którą studiował równolegle do malarstwa. Ucząc się w klasie wiolonczeli Krakowskiej Szkoły Muzycznej (pod kierunkiem prof. dr Jerzego Strzemińskiego), w niezwykle krótkim czasie (zaledwie paru lat) perfekcyjnie opanował umiejętności związane z tym instrumentem - szerszej publiczności zaprezentował je między innymi w recitalu wiolonczelowym przed mikrofonami Polskiego Radia w 1962 roku. Uczestniczył w wielu koncertach wraz z filharmonią akademicką, m.in. w Filharmonii Warszawskiej, a w swoim własnym domu rodzinnym, razem z Lidią Grychtołówną oraz jej mężem, skrzypkiem Pawłem Świętym, dziś już nieżyjącym profesorem Akademii Muzycznej w Katowicach, grał utwory klasyków wiedeńskich i Ludwika v. Beethovena.
To był szalenie pracowity okres w życiu Mariana Raka - ćwiczył wtedy po sześć godzin dziennie (niezależnie od swoich studiów plastycznych). Oczywiście w takich warunkach natura prędzej czy później musiała przypomnieć o swoich ograniczeniach - zwłaszcza, że w każdy występ wkładany był ogromny ładunek emocji. Wywiązała się choroba, która zmusiła Mariana Raka do dokonania trudnego wyboru pomiędzy dwiema ulubionymi dziedzinami sztuki. Wybrał plastykę - i tej pasji pozostał wierny przez cały okres swojego życia i twórczości.
Studia ukończył w 1957 roku. Okres ten zaważył na całym późniejszym życiu Mariana Raka nie tylko ze względów artystycznych - tam właśnie, na krakowskiej ASP, poznał swoją przyszłą żonę, Barbarę Wołoszyńską-Rak - wówczas studentkę Wydziału Grafiki Artystycznej. Oboje poznali się i zaprzyjaźnili już na pierwszym roku - wzajemne uczucie i więź rozwijała się w kolejnych latach, aż zaprowadziła ich na ślubny kobierzec.
FUNKCJE ARTYSTYCZNE I DYDAKTYCZNE
Od 1959 roku Marian Rak pełnił wiele funkcji w zakresie upowszechniania kultury plastycznej:
- Prelegent Towarzystwa Wiedzy Powszechnej.
- Publicysta, krytyk i teoretyk sztuki, autor wielu artykułów i recenzji w prasie oraz wstępów do katalogów wystaw. Redaktor graficzny bydgoskiej "Gazety Pomorskiej".
- Wykładowca i konsultant do spraw plastyki w Klubie Inteligencji Katolickiej oraz przy Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Katowicach (współpracował również z Centralnym Ośrodkiem Metodyki Upowszechniania Kultury i Sztuki w Warszawie).
- Komisarz kilku Ogólnopolskich Plenerów Malarskich, m.in. II Ogólnopolskiego Pleneru Przemysłowego na Śląsku zorganizowanego przez Ministerstwo Kultury i Sztuki oraz Związek Polskich Artystów Plastyków (1969 r.).
- Wizytator oraz wykładowca problematyki sztuki w szkołach średnich województwa katowickiego.
- Kierownik Centrum Kultury Plastycznej w Rybnickim Ośrodku Kultury oraz założyciel i prezes 16-osobowego zespołu artystów plastyków "Grupy ROW".
- Juror wielu ogólnopolskich wystaw.
- Przewodniczący komisji artystycznych oraz juror licznych ogólnopolskich wystaw i konkursów malarskich oraz graficznych.
- Prowadził około 400 wykładów i spotkań autorskich w Centrach Kultury i Sztuki w kraju i za granicą (uniwersytety, muzea, galerie sztuki, domy kultury, kościoły).
- Rzeczoznawca Dzieł Sztuki Współczesnej o zasięgu krajowym, mianowanym przez Ministra Kultury i Sztuki
Od wielu lat wraz z żoną Barbarą kształtuje w placówkach kultury postawy twórcze dzieci artystycznie uzdolnionych, których prace zdobyły dziesiątki nagród na krajowych oraz międzynarodowych wystawach i konkursach plastycznej twórczości dziecka. (45 medali, 24 plakiety z laurami, wiele głównych nagród)
Pracował jako wykładowca malarstwa i rysunku oraz wykładowca filozofii sztuki współczesnej w Zakładzie Wychowania Plastycznego filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie, gdzie pełnił również funkcję kierownika Zespołu Dydaktyki Pozaprogramowej. Równolegle prowadził Ogólnopolski Punkt Konsultacyjny dla Plastyków Nieprofesjonalnych. W 1976 roku za swoją działalność na Uczelni otrzymuje Nagrodę Rektorską.
Jest autorem wielu eksperymentów pedagogicznych w zakresie metodyki prowadzenia zespołów plastycznych. Metody te z powodzeniem stosuje nadal w założonym i prowadzonym przez siebie nieprzerwanie od ponad 25 lat Zespole Twórców Nieprofesjonalnych "Oblicza".
STOSOWANE METODY DYDAKTYCZNE
Metody pracy z plastykami są ujęte przez Mariana Raka w zupełnie nowej, nieznanej dotąd formie i stale modyfikowane. Spostrzeżenia i doznania docierające z otaczającej materii życia członkowie zespołu "Oblicza" realizują w różnych konwencjach artystycznych - począwszy od realistycznych rejestracji bodźców czysto optycznych po filozoficzne rozważania określające naszą egzystencję. Ćwiczenia realizowane na spotkaniach w pracowni czy na malarskich plenerach przede wszystkim pobudzają wyobraźnię, odwołują się do rozwoju wrażliwości artystów, skłaniają do otwarcia się na bogaty świat doznań zmysłowych (zapach, słuch, dotyk) oraz emocjonalnych. Metody te mają bardzo uniwersalny charakter - znakomicie odnajdują się w nich osoby różnych zawodów, wykształcenia, płci czy wieku (w Zespole "Oblicza" rozpiętość pod tym względem jest olbrzymia: grupa skupia plastyków w wieku od kilkunastu do... dziewięćdziesięciu kilku lat!).
Nie rzemiosło malarskie, lecz rozwój osobowości artystów, kształtowanie ich wrażliwości stanowi dominujący element spotkań zespołu - jedynie niewielka część zajęć poświęcona jest samej technice, która w samym procesie tworzenia odgrywa raczej marginalną rolę.
Marian Rak pisze: "Program mój w zakresie dydaktyki opiera się na heurystyce, a więc metodzie samodzielnego rozwiązywania zagadnień oraz świadomego rozwijania własnego spojrzenia, własnej osobowości twórczej.
(…) Praca w plenerze, świadome stosowanie pastiszu, ćwiczenia w zakresie celowej redukcji barw, w zakresie kompozycji z drobnych przedmiotów, ich hierarchizacja, deformacja, nakładanie się wizji, selekcja i dobór przedmiotów przypadkowo rozrzuconych na stole, czy wreszcie poruszania podstawowych jakości poszczególnych problemów plastycznych (barwa, bryła, linia, światłocień, faktura, konstrukcja, proporcje, ruch, przestrzeń, kontrasty, kompozycja itp.) w zdecydowany sposób pomagają w likwidacji niewłaściwych nawyków i mylnych schematów myślowych, wynikających z braku orientacji. W ten sposób empirycznie potraktowana rzeczywistości staje się instrumentem poznania wieloaspektowości i złożoności problemów zawartych w dziele sztuki. Niezależnie od podanych ćwiczeń, bodźcem do dalszych działań twórczych są dyskusje nad pracami autorskimi oraz wspólne rozważania na temat filmów o sztuce wyświetlanych w pracowni. Wtedy, bowiem dokonuje się wymiana poglądów oraz rozmaitych kryteriów oceny. Kształci to pośrednio umiejętność widzenia, poznawania, przeżywania i znajdowania właściwego kontaktu z dziełem sztuki.
Zasadniczym naszym zadaniem jest pobudzanie inwencji każdego z twórców w oparciu o indywidualne predyspozycje oraz pielęgnowanie w nich jednocześnie tego, co jest najcenniejsze: wrażliwość, talent i szczerość wypowiedzi. Dlatego, też twórcy z prawdziwego zdarzenia nie ograniczają się jedynie do kopiowania natury. Interpretując ją, zwielokrotniają poprzez własną jaźń przeogromną złożoność materii życia, przekształcając ją na język koloru, linii, formy i kompozycji.
Uważam, więc, iż metoda, którą stosuję, w znacznym stopniu przyśpiesza proces samookreślenia i autokreacji. (...) Sztuka nie potrzebuje bowiem bezmyślnych ilustratorów i naśladowców, ale wrażliwych, utalentowanych i mądrych komentatorów. Sztuka prawdziwa, to samorealizacja, to dopełnienie własnej osobowości.
(…) Zadajemy sobie pytanie, "jaki jest nasz wewnętrzny pejzaż, jaki jest nasz osobisty stosunek do otaczającej nas materii życia". Nie kierujemy się jedynie tym, co widzą nasze oczy, lecz tym, co widząc, odczuwamy, co przeżywamy. Służą temu, specyficzne ćwiczenia problemowe. I tak sensoryczne doświadczanie rzeczywistości jedynie poprzez dotyk, czy też stałe wsłuchiwanie się w odtwarzany z taśmy magnetofonowej utwór muzyczny, stanowią niepowtarzalny impuls, wyzwalający określone stany emocjonalne, wyrażane za pomocą dynamiki układów kompozycyjnych, plam barwnych, linii i kształtów."
Marian Rak stara się nie wartościować powstających prac, tym bardziej poziomu tworzących Zespół artystów. Każdy z nich - podobnie jak każde dzieło - jest po prostu INNE. Akceptacja dla odmienności nie oznacza bynajmniej braku uczciwej i rzeczowej krytyki prac, bez której trudno byłoby o rozwój artysty.
MALARSTWO MARIANA RAKA
Autor pisze o swojej twórczości: "Nie zajmuję się opisem faktów i zdarzeń, nie ilustruję życia, nie ograniczam się do rejestrowania rzeczywistości - prezentuję jedynie jej odmienne oblicze, staram się odkryć niezbadane dotąd obszary drugiej rzeczywistości, rzeczywistości ISTNIEJĄCEJ RÓWNOLEGLE do tej - jak by się wydawać mogło - dobrze nam znanej, nas otaczającej. Daję zatem wyraz swojej filozoficznej postawie wobec życia, wobec otaczającej nas materii świata, materii, która przefiltrowana przez moją jaźń, ulega permanentnej transformacji...
(…) Źródło inspiracji oraz impulsy do działań twórczych tkwią w materii tego świata, w niezbadanej dotąd złożoności Bytu - zatem i we mnie samym. Natomiast wiedza i doświadczenie potrzebne są nade wszystko po to, by rozsądnie i mądrze gospodarując doznaniami, wzruszeniami i emocją, móc kroczyć drogą pełną tajemnic i niespodzianek - tą jedną jedyną, wybraną przez siebie drogą, która pomaga odnaleźć samego siebie, swoją własną zgodność z Prawdą.
(…) W pracach moich dosyć obsesyjnie przewijają się tautologicznie i semantycznie potraktowane problemy "zła" i "przemijania". Wobec panującego na świecie terroryzmu, aktów gwałtu i przemocy, krótkowzroczności w zakresie użycia broni jądrowej oraz wprost przerażających perspektyw rozwoju zdehumanizowanej (w niektórych kręgach naukowych) myśli technicznej - próbuję ukazać "zło" w różnych jego postaciach i mutacjach, nie afirmując go i nie nobilitując. Fakt ukazania tych problemów jest więc zdecydowanym protestem przeciw wszelkim ich objawom, próbą ich demaskacji, próbą ostrzeżenia - wyrażenia niepokojów, jakie nurtują współczesnego człowieka.
O TWÓRCZOŚCI MARIANA RAKA PISZĄ…
Zygmunt Lis: "...Skażony myślą o ciągłym, nieodwracalnym zużywaniu się elementów, z których jesteśmy zbudowani, Marian Rak dokonuje prób przyglądnięcie się im bliżej pod skórą i pod mięśniem; dokonuje próby zobaczenia miażdżonego przez czas.
(…) Pierwszy moment zetknięcia się z obrazami artysty może budzić niechęć i powodować pytanie o sens aluzyjnej lub jednoznacznej prosektoryjnej anatomii. Próba zrozumienia i poddania się działaniu jego obrazów dostarcza refleksji pobudzającej świadomość stanu życia - pewnego rodzaju percepcji życia, dzięki której mogą stać się zauważalne fakty na wpół uświadomione, takie jak oddychanie czy spostrzeganie światła w kroplach deszczu. Myślę o docieraniu do tych przejawów życia i świadomym w nich udziale pozwalającym być szczęśliwym z tego, że bije serce, nie tylko wtedy, kiedy bić przestaje.
W pobudzaniu myślenia o życiu widzę sens malarstwa Mariana Raka. Za istotną uważam zgodność twórcy z dziełem. Zgodność pozwalającą domyślać się myślenia i odczuwania malarza na podstawie pozostawionych śladów.
Gwałtowność i szybkość decyzji, żywioł, wielkie skupisko energii, nagłe wątpliwości - oto cechy malarza i obrazów.
Szukanie definicji formułującej los ludzkiej egzystencji, konfrontowanie tych definicji z otoczeniem poprzez obraz oraz sposób życia, to cele ukierunkowujące prace Mariana Raka.
(…) Marian Rak posiada głęboką wiarę w celowość przekonywania obojętnych lub zgoła niechętnych do wartości, którymi tylko przez sztukę można się wzbogacić.
(…) Skażony myślą o ciągłym nieodwracalnym zużywaniu się elementów, z których jesteśmy zbudowani, dokonuje prób przyglądnięcia się im bliżej pod skórą i pod mięśniami; dokonuje próby zobaczenia miażdżonego przez czas."
Zdzisław Niemiec: "…Obrazy Raka pełne są ostrych, uderzeniowych barw. Dużo czerwieni, jeszcze więcej czerni. Klimat tajemniczości, swoistego mistycyzmu.
(…) Nie wiem, co jest bardziej intrygujące - twórczość Raka, czy też osobowość tego artysty…".
Ewa Pietruszka: "...Marian Rak, to twórca niespokojny, wrażliwy, dociekliwy, poszukujący ciągle odpowiedzi na nurtujące go pytania, zafascynowany odmiennymi obliczami rzeczywistości, wieloaspektowością naszego życia, złożonością ludzkiej psychiki, światem, w którym zacierają się granice między fizyką a metafizyką... Drążąc własną jaźń, uprawia swoisty rodzaj autokreacji, polegający na wnikliwym obserwowaniu i analizowaniu samego siebie, sam będąc niejednokrotnie podmiotem i jednocześnie przedmiotem swych artystycznych działań...
Marian Rak jest twórcą o rozległych, interdyscyplinarnych zainteresowaniach - od nauk przyrodniczych do metafizyki, od psychologii ku psychotronice, od filozofii bytu po filozofię sztuki. Poza przeżyciami i refleksjami natury religijnej, wynikającymi z postawy człowieka głęboko wierzącego, artysta posiada bogatą i bardzo go inspirującą znajomość religii Dalekiego Wschodu.
Wszystko to sprawia, że refleksje i odkrycia autora przełożone na język obrazów pociągają widza swą wnikliwością, odwagą, częstokroć niesamowitą aurą, magiczną niemal siłą trafnego przekazu tych niełatwych przecież do przekazania zawiłych dróg ludzkiej świadomości."
NAGRODY i WYRÓŻNIENIA
- Udział w przeszło 160 Wystawach Międzynarodowych i Ogólnopolskich oraz Festiwalach Malarstwa Współczesnego, w tym 45 Wystaw Indywidualnych.
- Laureat Nagrody Ministra Kultury i Sztuki za twórczość malarską.
- Złoty Medal i I Nagroda na Ogólnopolskiej Wystawie Malarstwa "Jesień Bielska'83").
- W 1993 roku Komitet Organizacyjny "Rybnickich Dni Literatury" przyznał artyście "Honorową Złotą Lampkę Górniczą" za osiągnięcie artystyczne oraz popularyzację sztuki.
- Odznaka "Zasłużony Działacz Kultury" przyznana przez Ministra Kultury i Sztuki.
- Nagroda Rektorska za działalność artystyczno-pedagogiczną na Uniwersytecie Śląskim (1976 r.)
- Wiele prestiżowych nagród i odznaczeń od władz państwowych, wojewódzkich, miejskich, uniwersytetów, muzeów, ZPAP, ambasad, duchowieństwa, Towarzystwa Sztuk Pięknych, delegacji artystów francuskich oraz Ministra Kultury i Sztuki "z wyrazami najwyższego uznania i szacunku za wybitne osiągnięcia w pracy twórczej".
- Rzeczoznawca Dzieł Sztuki Współczesnej na terenie kraju - mianowany przez Ministra Kultury i Sztuki.
- Komisarz kilku Ogólnopolskich i Międzynarodowych Plenerów Malarskich.
- Juror Ogólnopolskich Wystaw Malarstwa i Grafiki.
- Przewodniczący wielu Komisji Artystycznych.
- Order św. Stanisława - Biskupa, Męczennika, Patrona Polski. Ustanowiony przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego order został w 2002 roku przyznany Marianowi Rakowi przez Wielką Narodową Kapitułę św. Stanisława za "służbę na rzecz drugiego człowieka i przyczynianie się do rozkwitu kultury i sztuki oraz nauki polskiej". Wręczenie tego wysokiego i niezwykle rzadko nadawanego odznaczenia odbyło się w 2003 roku w Królewskich Łazienkach w czasie prezentacji wystawy malarstwa Mariana Raka oraz jego spektaklu pt. "Namiot Światłości". Warto dodać, iż rok później w tychże samych Królewskich Łazienkach Order św. Stanisława został przyznany żonie artysty, Barbarze Wołoszyńskiej-Rak, a całej ceremonii towarzyszyła wystawa prac małżeństwa wybitnych rybnickich plastyków, połączona ze spotkaniem autorskim.
- Laureat Nagrody Prezydenta Rybnika za całokształt działalności artystycznej i wybitne osiągnięcia (czerwiec 2005 roku). Taką samą Nagrodę Prezydenta Rybnika Marian Rak otrzymał również w 1978 roku za aranżację Sali Ślubów.
Pismo "Prawo i Życie" zaliczyło w 1994 roku Mariana Raka (obok takich artystów jak Krzysztof Kieślowski) do "Złotej Piętnastki" za wizyjne, pobudzające wyobraźnię obrazy oraz spektakl "Namiot Światłości".
Bogata działalność artystyczna - zarówno w kraju, jak i za granicą, osiągnięcia twórcze oraz dydaktyczne przyczyniły się do wielkiego autorytetu, jakim artysta cieszy się w środowiskach twórczych, związanych nie tylko z plastyką.
NAJWAŻNIEJSZE REALIZACJE
- Autor licznych projektów i realizacji polichromii, malowideł ściennych, mozaik i aranżacji wnętrz teatrów (m.in. Teatr Ziemi Rybnickiej, Akademia Muzyczna w Katowicach, Dom Rzemiosł Różnych w Częstochowie), kościołów, domów dziecka, domów kultury, klubów NOT, moteli, hoteli, szkół, szpitali, hal fabrycznych, obiektów handlowych i gastronomicznych, elewacji budynków, biurowców oraz ciągów architektonicznych na terenie całego kraju.
- Twórca scenografii i ilustracji do książek oraz czasopism, projektów plakatów, sztandarów, proporczyków, pucharów, odznak, tablic pamiątkowych, grobowców żołnierzy i powstańców, medali wykonanych w brązie.
- Projektował inscenizacje teatralne oraz oprawy plastyczne uroczystości, w tym m.in. całości oprawy plastycznej ogólnopolskiej imprezy literackiej "Rybnickie Dni Literatury" (w latach 1983 do 1989) - aranżacja wystaw, projekty plakatów, kopert, odznak, znaczków, reklamówek itp..
- Autor bardzo wielu prac plastycznych wykonanych nieodpłatnie w ramach daru dla społeczeństwa Rybnika (m.in. Urząd Miasta, szpitale, szkoły, domy dziecka, kościoły, muzeum, cmentarz itp.).
Oprócz obrazów, artysta maluje także portrety - zarówno wielkich postaci z historii (Cyprian K. Norwid, Adam Asnyk, Ludwik van Beethoven), jak i wybitnych osobistości ze świata nauki i życia politycznego (prace te znajdują się m.in. w Niemczech i Nowym Jorku).
AKCJE PLASTYCZNE
Marian Rak jest autorem dwóch przedsięwzięć artystycznych podejmujących próbę urzeczywistnienia "przefiltrowanych przez jaźń" emocji, wzruszeń, bodźców i informacji płynących nieustannie z zewnątrz. Realizacje tych zamierzeń, których tworzywem są ruch, światło, dym, ludzie, pojazdy mechaniczne, samolot, ulotki, afisze, namioty, efekty dźwiękowe, nagrania muzyczne oraz hejnał wykonywany na żywo, wybiegają bardzo daleko poza obszar ograniczony ramą - poza obraz; stanowią ingerencję w przestrzeń, w czas. Są to zatem działania twórcze, z których jedno o charakterze kameralnym nosi cechy environment, happeningu i ikonosfery ("Namiot Światłości"), drugie natomiast, adresowane do szerokich mas odbiorców, zaprojektowane z niezwykłym rozmachem, to Prowokacja - Akcja Plastyczna "Misterium Jaźni, Czyli Los Człowieka".
Scenariusze obu przedsięwzięć artystycznych - dedykowane papieżowi Janowi Pawłowi II - znajdują się w zbiorach Watykanu.
"NAMIOT ŚWIATŁOŚCI", to rodzaj przenośnej galerii skonstruowanej z metalowych prętów oraz ze specyficznie udrapowanego czarnego płótna. Końcową ścianę namiotu stanowi czarna płaszczyzna, ze znajdującym się w jej górnej części podświetlonym kręgiem, bijącym olśniewającą jasnością, a wyobrażającym Światłość Absolutu. Na tle tej ściany ustawiony jest czarny element architektoniczny - świecznik (miejsce kultu). We wnękach namiotu-galerii znajduje się szereg podświetlonych autoportretów, częściowo przysłoniętych czarnym płótnem. Natomiast na zewnątrz NAMIOTU rozstawione są pozostałe obrazy odpowiednio podświetlone.
PROWOKACJA - AKCJA PLASTYCZNA "MISTERIUM JAŹNI, CZYLI LOS CZŁOWIEKA" planowana jest do realizacji na rybnickim Rynku. Stanowić będzie próbę uświadomienia przypadkowemu widzowi w sposób zagęszczony, zjawisk i wydarzeń otaczającego nas świata. Prezentowane w poszczególnych przedziałach "sceny", przy udziale kilkuset wykonawców (nie wyłączając publiczności), będą jak gdyby kondensacją spraw powszednich, natomiast ich celowo ukazana częściowa alogiczność, między innymi brak progresji linii dramaturgicznej spowoduje, że znajdą one swoją rację bytu w indywidualnym odbiorze każdego z widzów i uczestników "Prowokacji" w zależności od wieku, płci, wykształcenia, inteligencji i osobowości. "Akcji" towarzyszyć będzie kolaż muzyczny, na który złożą się fragmenty pobudzających wyobraźnię utworów Bacha, Beethovena, Haendla, Lully'ego, Glucka, Niemena oraz zespołu Pink Floyd.
Pomysł przedsięwzięcia powstawał w dramatycznych okolicznościach - w 1980 roku Marian Rak uległ poważnej kontuzji i musiał zrezygnować z kierowania Pracownią Malarstwa i Rysunku Uniwersytetu Śląskiego. Artysta, który niejednokrotnie przewidywał zbliżające się zdarzenia, również i wtedy czuł, że stanie się coś złego - wkrótce potem ogłoszono stan wojenny. Wszystko to stworzyło kontekst do powstania scenariusza dla "Misterium Jaźni" - dzieła, które już blisko trzydzieści lat czeka na swoją realizację. "W stanach zagrożenia każdy zastanawia się nad groźbą zagłady ludzkości, myśli o wojnach, które ciągle toczą się w różnych zakątkach świata - mówi Marian Rak. - Jednocześnie pojąłem, że plastyka nie wystarczy do wyrażenia tego wszystkiego, sięgnąłem więc po muzykę, światło, dźwięk i elementy teatru".
"Misterium Jaźni", to opowieść o tym, co złego i dobrego dał nam Bóg. Często pojawia się w niej postać w bieli, symbol Absolutu (chrześcijanie ujrzą w niej Jezusa, Muzułmanie Mahometa). Jego przybycie obwieszczą słupy ognia i dymu oraz grzmoty. Absolut pokaże swoją mądrość i miłość, a także swoją bezradność (wobec zła w człowieku). Sztuka dotyka tajemnicy życia i śmierci, radości i cierpienia. Do realizacji potrzebny będzie balon (przyleci nim osoba, która wyjaśni cel happeningu), karetka pogotowia, dwa potężne namioty, liczne sprzęty, stroje oraz kilkudziesięciu ludzi - aktorów przedstawienia. To między innymi ogromny rozmach sceniczny "Misterium Jaźni" wywołuje od lat wahanie decydentów, od których realizacja przedsięwzięcia w dużej mierze zależy.
Janusz Ekiert pisze: "...Namiot Światłości" oraz Akcja Plastyczna "Misterium Jaźni" Mariana Raka są zjawiskami znacznie głębszymi niż niejeden pomysł teatru skojarzeń, czy widowisko typu "światło i dźwięk" na świecie. Mają większy ciężar intelektualny i artystyczny (...) Z malarstwa Mariana Raka, z koncepcji "Namiotu Światłości" i "Misterium Jaźni" emanuje pasja i żarliwe pragnienie penetracji do najgłębszych warstw duchowych człowieka. Jego malarstwo jest cybernetyką mądrości i wzruszenia. Jest to twórca, który szuka najnowszych źródeł wiedzy o ludzkim wnętrzu, błąka się na granicy poznania, czerpie inspiracje z osmozy myśli naukowej i artystycznej, przekłada ontologiczne medytacje na język koloru, linii, kompozycji...."
Wiele obrazów i rysunków Mariana Raka znajduje się w zbiorach muzealnych oraz w zbiorach BWA.
Marian Rak dumny jest z tego, że nie poszedł w stronę komercji. Kiedyś Ministerstwo Kultury i Sztuki kupiło jeden z jego obrazów i przekazało muzeum. Autor dostał za dzieło najwyższą kwotę pieniędzy, jaką otrzymać może żyjący twórca - kiedy jednak chciał wypożyczyć je na wystawę, nowi właściciele kazali mu podpisać rewers obligujący do tego, że w razie zniszczenia płótna zapłaci za nie dwa razy więcej (mimo zapewnień, że jako ich autor, ewentualne uszkodzenia jest w stanie bez trudu naprawić). Wtedy postanowił nie sprzedawać więcej swoich prac - tym bardziej, że wiele z nich okupione było ogromnym wysiłkiem twórczym (niektóre obrazy powstają przez miesiące, a nawet przez lata!). Zresztą komercyjne podejście do twórczości zdecydowanie kłóci się z życiową postawą Mariana Raka, którą od zawsze cechowała autentyczna i głęboka miłość do sztuki (z natury swej bezinteresowna) i głęboki szacunek dla ludzi, którzy pragną się jej poświęcić.
Twórczość Mariana Raka pozostaje niewątpliwie pod wpływem jego niezwykle bogatych i częstokroć dramatycznych doświadczeń życiowych. Jako małe dziecko w czasie wojny musiał uciekać przed nadchodzącą armią niemiecką z Rybnika do Warszawy, a stamtąd wojskowym pociągiem w stronę Rosji (ojciec, jako inspektor szkolny na terenie rybnickiego okręgu musiał zostać - na osobistą prośbę wojewody Grażyńskiego). W Rosji poznał największe okropieństwa wojny i niewyobrażalne wręcz ludzkie dramaty - razem ze śmiertelnie przerażonymi uciekinierami, wśród krzyków rozpaczy, tonąc wraz ze swoją ukochaną matką w słynnych Pińskich Błotach, które pochłoneły już mnóstwo ofiar. Pamięta nocną przeprawę przez Bug - rzekę pełną trupów i szczątek martwych ciał, z której spragnieni i zobojętniali już na wszystko uciekinierzy pili wodę. Wielokrotnie ocierał się o własną śmierć - między innymi, kiedy tłum pasażerów zatrzymanego w szczerym polu pociągu zaatakował niemiecki samolot. Pilot zniżył lot i parokrotnie nawracając, strzelał serią z karabinu maszynowego do uciekających ludzi, wśród których znajdował się Marian Rak z matką. Cudem uniknęli wówczas śmierci - wraz z innymi próbowali się schronić w niewysokich krzakach porastających nasyp kolejowy i, jako paroletni chłopczyk, z przerażeniem patrzył jak giną od kul ludzie leżący tuż obok.
RODZINA
Marian Rak mieszka wraz z żoną i najbliższą rodziną w 170-letnim rodzinnym domu (tuż obok Biblioteki Miejskiej i Teatru Ziemi Rybnickiej) - domu, w którym przed wojną częstymi gośćmi bywali między innymi Władysław Weber, dawny burmistrz Rybnika, wybitna pianistka Lidia Grychtołówna (często ćwiczyła na fortepianie marki Steinway, który do dziś stoi w jednym z pokoi), bracia Antoni i Karol Szafrankowie, dr Feliks Biały z małżonką i inni.
Żona, Barbara Wołoszyńska-Rak, zajmuje się grafiką. Wspólnie z mężem prowadzi grupy plastyczne dla dzieci w Rybnickim Centrum Kultury oraz w wielu placówkach kultury (domy kultury, kluby) na terenie ROW.
Syn, Piotr Jacek. Informatyk. Mieszka obecnie w Nowym Jorku (pracował w budynku znajdującym się sto metrów od World Trade Center - w trakcie zamachu terrorystycznego na słynne nowojorskie "wieże" niemal cudem uniknął śmierci).
Córka, Maria Dorota. Absolwentka Studium Kulturalno-Oświatowego w Katowicach (praca dyplomowa dotyczyła prowadzonego przez ojca Zespołu Twórców Nieprofesjonalnych "Oblicza"). Jest nauczycielem - uczyła plastyki.
2006-05-29 [Plastyka]
|