|
Barbara Wołoszyńska-Rak
Zajmuje się grafiką, rysunkiem, projektowaniem w zakresie sztuki użytkowej oraz tkaniną unikatową. Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie (Wydział Grafiki Artystycznej) w pracowni prof. Mieczysława Wejmana - dyplom uzyskała w 1957 roku.
Brała udział w wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą, m.in. w Opawie (Czechy) i Melbourne (Australia). Jej prace znajdują się w zbiorach muzeów oraz instytucji państwowych. Od wielu lat kształtuje postawy twórcze dzieci artystycznie uzdolnionych, których prace zdobyły wiele medali i nagród w krajowych i międzynarodowych konkursach.
BIOGRAFIA
Urodziła się w Przemyślu. Jako córka kapitana Wojska Polskiego wczesne dzieciństwo spędziła w koszarach (w miejscowości Żurawica k. Przemyśla), gdzie mieszkała wraz z rodzicami i bratem. Dramatyczny zwrot nastąpił w momencie wybuchu II Wojny Światowej - we wrześniu 1939 roku ojciec wyruszył na front (później wojenna zawierucha rzuciła go do Afryki, gdzie walczył z armią Romla, uczestniczył w bitwie pod Tobrukiem - ciężko ranny w bitwach, umarł w Palestynie). Kilkuletnia wówczas Barbara Wołoszyńska, razem z matką i bratem została wywieziona na wschód. To najbardziej dramatyczny okres w życiu artystki. Potworna wręcz bieda sprawiła, że towarzysząca jej matka i brat umarli z głodu, a Barbara Wołoszyńska w wieku sześciu lat (!) została się zupełnie sama gdzieś w Rosji, pośród obcych ludzi, w stanie skrajnego wycieńczenia organizmu. W tamtym okresie żywiła się odpadkami dla zwierząt i resztkami jedzenia, jakie udało jej się znaleźć na targowiskach. Później wraz z grupą Polaków wyjechała z Armią Andersa - przez Iran do Afryki. I tak życiowe losy rzuciły Barbarę Wołoszyńską-Rak do samego centrum Czarnego Lądu, nad jezioro Wiktoria, gdzie w spędziła kilka lat w polskiej osadzie, jaka powstała w afrykańskiej dżungli. Tam skończyła szkołę (osadę zamieszkiwało tak wielu Polaków, że działało w niej kilka szkół, również ponadpodstawowych).
Po wojnie wróciła - przez Morze Czerwone i Kanał Sueski - do Polski, gdzie czekała już na nią dalsza rodzina. Zamieszkała wraz z nimi w Lublinie.
Talent plastyczny po raz pierwszy ujawnił się już w trakcie pobytu w Afryce. Jego rzeczywistą wartość zauważono tuż po maturze (kończyła liceum w Lublinie) na odbywającym się w Kazimierzu Dolnym plenerze malarskim (1951 r.), gdzie pod okiem "mistrza" zdobywała pierwsze artystyczne "szlify". Krótko potem podjęła studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Grafiki.
Studia ukończyła w roku 1957. Potem nastąpił kilkuletni okres przerwy w działalności artystycznej - związany głównie z sytuacją rodzinną i koniecznością zajęcia się dziećmi, które kolejno przychodziły na świat (córka dokładnie… dziewięć miesięcy po ślubie).
Na początku lat 60-tych wspólnie z mężem zaczęła prowadzić grupy plastyczne skupiające uzdolnioną młodzież z całego okręgu rybnickiego.
Państwo Barbara i Marian Rak poznali się w Krakowie i zaprzyjaźnili się już od pierwszego roku studiów. W 1958 roku wzięli ślub - samej ceremonii towarzyszyło wiele zabawnych sytuacji i chociaż w trakcie składania przysięgi małżeńskiej upadła obrączka (mała dziewczynka musiała ją później szukać między nogami zebranych w kościele gości - wymieniających szeptem uwagi na temat trwałości powstającego w tych okolicznościach małżeństwa), związek - oparty na głębokim uczuciu - szczęśliwie zbliża się już do swojej pięćdziesiątej rocznicy.
NAGRODY I WYRÓŻNIENIA
Za swoją działalność artystyczną i pedagogiczną Barbara Wołoszyńska-Rak otrzymała wiele nagród, wśród nich Złoty Krzyż Zasługi (1989 r.), Nagrodę Prezydenta Miasta Rybnika w dziedzinie kultury oraz "Honorową Lampkę Górnicza" - przyznaną państwu Barbarze i Marianowi Rak w 1993 roku z okazji dorocznych "Rybnickich Dni Literatury" (warto zaznaczyć, iż jest to szczególne wyróżnienie, które laureatów plasuje w gronie osób najbardziej zasłużonych dla kultury nie tylko Rybnika - jak dr Innocenty Libura, prof. Karol Szafranek, Lidia Grychtołówna, prof. Henryk Mikołaj Górecki, Czesław Gawlik, prof. Czesław Freund i wiele innych znakomitych postaci z różnych obszarów kultury). Listę otrzymanych nagród uzupełnić mogą listy gratulacyjne i podziękowania napływające m.in. od organizatorów Międzynarodowych Wystaw Twórczości Dziecka w Niemczech, Ambasady Węgierskiej, Centralnego Ośrodka Upowszechniania Kultury w Warszawie, Toruńskiej Galerii i Ośrodka Plastycznej Twórczości Dziecka oraz wielu innych instytucji czy osób prywatnych z kraju i zagranicy. Szczególnie cennym wyrazem wdzięczności, szczerego uczucia są listy i zdobione własną twórczością kartki od dzieci, nad którymi Barbara i Marian Rak od wielu lat sprawują artystyczną opiekę (wszystkie tego rodzaju pamiątki są pieczołowicie przechowywane w domowych "archiwum").
W czerwcu 2004 roku oboje rybniccy artyści prezentowali swoje prace w pałacu szwoleżerów na terenie Łazienek Królewskich w Warszawie. Okazją do zorganizowania wystawy była uroczystość wręczenia Barbarze Wołoszyńskiej-Rak Orderu św. Stanisława. To szczególne wyróżnienie ustanowione przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Obecnie przyznaje go Wielka Narodowa Kapituła za "służbę na rzecz drugiego człowieka i przyczynienie się do rozkwitu kultury i sztuki oraz nauki polskiej". Rok wcześniej podobny order został przyznany Marianowi Rakowi.
TWÓRCZOŚĆ
Marian Rak pisze: "Wizje Barbary są wynikiem silnych napięć emocjonalnych, będących rezultatem kontaktu z codziennością, z otoczeniem. Jej nadzwyczaj malarsko potraktowane czarno-białe monotypie połączone z techniką frottage'u, pełne dramatyzmu i liryzmu, powstałe z instynktownie i spontanicznie rzuconych, subtelnie zróżnicowanych w fakturze plam, tworzą aluzje do rzeczywistości - rzeczywistości powszedniej, nas zewsząd otaczającej, ale także tajemniczej i enigmatycznej, znajdującej swoje odbicie w osobowości i postawie twórczej artystki.
Nakładana wielokrotnie niekrępującymi poruszeniami narzędzia czarna farba, rozmywana, przecierana w rozmaitych kierunkach, ujawnia swoje własne bogactwo stające się właściwym żywiołem dzieła.
Świat form i kształtów wydobywający się z jej poetyckich rozmyślań nie jest całkowicie figuratywny, ale też nie da się zaliczyć do abstrakcji. Jest to własny świat nie mający bezpośredniego odpowiednika w rzeczywistości.
Artystka, w której grafikach przewija się nurt ekologiczny, uwrażliwiona jest szczególnie na tragizm wynikający z niszczycielskiej działalności człowieka doprowadzającej do degradacji środowiska naturalnego, degradacji przyrody.
Jej wizje pobudzają w najwyższym stopniu naszą wyobraźnię, nie odrywają się nigdy od filozoficznego dna - są strukturami bogatymi w tajemnicze i zagadkowe informacje o otaczającej nas materii życia, o ludzkim wnętrzu".
Barbara Wołoszyńska-Rak pracuje głównie farbą drukarską. Dominującym wątkiem niemal wszystkich jej prac jest zagrożenie - zagrożenie widoczne w zjawiskach przyrody, postaciach, twarzach dzieci. Element ten wyraźnie obecny jest w grafikach Barbary Wołoszyńskiej-Rak od samego początku jej twórczości (pojawił się już w pracy dyplomowej na studiach). Niewątpliwie znaczny wpływ na taką orientację twórczości miały dramatyczne losy artystki w okresie dzieciństwa - straszna śmierć najbliższych jej osób, zagubienie w dalekim kraju, "wędrówka" po świecie w okresie wojny.
Oprócz grafiki, Barbara Wołoszyńska-Rak zajmuje się także innymi formami artystycznego wyrazu: projektowaniem wnętrz (m.in. dawna sala ślubów w rybnickim magistracie), liternictwem, projektowaniem kolorystyki elewacji budynków i in.
Współzakładała i współtworzyła wraz z mężem, Marianem Rakiem, powstałą w styczniu 1969 roku, "Grupę ROW", skupiającą artystów malarzy i grafików zamieszkałych w okręgu rybnickim.
Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.
WYSTAWY
Barbara Wołoszyńska-Rak brała udział w wielu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą, m.in. w Opawie (Czechy) i Melbourne (Australia). Uczestniczyła w wystawie jubileuszowej "25 lat Spółdzielni 'Plastyka' w katowickim BWA (1988 rok). W efektownej wystawie indywidualnej w rybnickim Muzeum pokazała swój cykl linorytów, monotypii oraz prac wykonanych techniką własną. Jej prace znajdują się w zbiorach muzeów (m.in. Muzeum w Rybniku) oraz instytucji państwowych.
DZIECIĘCE ZESPOŁY PLASTYCZNE
Barbara Wołoszyńska-Rak prowadzi zajęcia plastyczne w dwóch grupach działających przy Rybnickim Centrum Kultury (zespół plastyczny) oraz przy DK w Rybniku-Chwałowicach (grafika).
Dziecięce zespoły plastyczne prowadzone od kilkudziesięciu lat przez Barbarę i Mariana Rak w różnych placówkach kultury zdobyły na międzynarodowych wystawach i ogólnopolskich konkursach wiele cennych nagród i wyróżnień. Na konkursy dziecięcej plastyki wpływa każdego roku z całej Europy około… półtora miliona (!) prac, eksponowanych później w kilku europejskich stolicach (m.in. Warszawa, Paryż, Moskwa, Praga). Najlepsze prace prezentowane były również w wielu telewizyjnych filmach o sztuce.
Na przestrzeni ponad trzydziestu lat w zajęciach plastycznych w chwałowickim domu kultury uczestniczyło około 200 młodych miłośników sztuki. Wielu wychowanków państwa Barbary i Mariana Rak ukończyło studia plastyczne, a niektórzy kontynuują swą działalność malarską w zespole dla twórców nieprofesjonalnych "Oblicza" (prowadzonym przez Mariana Raka). Prace malarskie, graficzne i rysunki wychowanków znajdują się w zbiorach prywatnych i państwowych - m.in. w Toruńskiej Galerii i Ośrodku Plastycznej Twórczości Dziecka, w Urzędzie Miasta Dorsten (Niemcy), we Francji, Rosji, Czechach, na Węgrzech i we Włoszech.
Oboje artyści w swojej działalności artystyczno-pedagogicznej kierują się głębokim przekonaniem, iż "…dziecięca twórczość plastyczna, to fascynujące swą urodą zjawisko - pisze Marian Rak. - W dzieciństwie niemal każdy człowiek posiada świeżą, żywą wrażliwość na działanie barw i form oraz intuicyjną umiejętność ich plastycznego kształtowania. Umiejętność tę dorośli osiągają za cenę talentu i żmudnej pracy. Czarodziejskie właściwości sztuki dziecięcej giną jednak wówczas, gdy dziecko dojrzewa, gdy porzuca magiczne i baśniowe pojmowanie świata na rzecz jego rozumowego poznawania. Jest to moment, który wymaga bardzo dyskretnej opieki, a wszelka ingerencja pedagogiczna, przez dziecko niemal niezauważona, powinna być na tyle znacząca, by pomóc młodemu człowiekowi w rozwinięciu wrażliwości oraz wzbogaceniu jego osobowości. Zgłębianie tajników sztuk, rozwijanie swoich zainteresowań, zdobywanie trwałych nawyków kulturowych da w przyszłości w pełni uformowane jednostki aktywnie uczestniczące w życiu. (…) Twórczość dziecka, nie skażona balastem teorii i nadmiarem wiedzy o sztuce, jest z reguły szczera, bezpretensjonalna i prosta w swojej wypowiedzi artystycznej."
RODZINA
Mąż, Marian Rak, artysta malarz.
Syn, Piotr Jacek. Informatyk. Mieszka obecnie w Nowym Jorku (pracował w budynku znajdującym się sto metrów od World Trade Center - w trakcie zamachu terrorystycznego na słynne nowojorskie "wieże" niemal cudem uniknął śmierci).
Córka, Maria Dorota. Absolwentka studium kulturalno-oświatowego w Katowicach (praca dyplomowa dotyczyła prowadzonego przez ojca Zespołu Twórców Nieprofesjonalnych "Oblicza"). Jest nauczycielem - uczyła plastyki.
2006-05-22 [Plastyka]
|